Ośrodek narciarski na Jaworzynie Krynickiej: trasy, cennik, kolejka gondolowa

Autor: Anna Ochremiak

Ośrodek narciarski na Jaworzynie Krynickiej jest jednym z ciekawszych w Polsce. Ma i zróżnicowane trasy,  rozbudowane zaplecze gastronomiczne i dobry serwis u podnóża stoku. I nigdzie nie dają tak pysznego oscypka z żurawinami jak tu.

Kolejka gondolowa na Jaworzynę Krynicką już od kilkunastu lat wwozi na szczyt turystów i narciarzy. Ludzi było tu zawsze sporo. Bliskość dużego kurortu - Krynicy Górskiej sprawiała, że na najwyższy szczyt w okolicy (1114 m) trafiali i wędrowcy przemierzający szlaki Beskidu Sądeckiego, i wczasowicze, których kusiła prawdziwa górska przygoda. Odwiedzali schronisko położone nieco poniżej szczytu, spoglądali na rozległą panoramę od najwyższych szczytów Beskidu Niskiego na wschodzie, po postrzępioną grań Tatr na południowym zachodzie. I tyle. Szli w dalszą drogę, albo wracali na późny obiad do swojego ośrodka wczasowego.

Narty na Jaworznie Krynickiej: opis trasy

Teraz jest inaczej. Wystarczy kilka minut podróży gondolką, by postawić nogę na szczycie. No, jeszcze trzeba zapłacić. Jednorazowy wjazd latem tam i z powrotem kosztuje 26 zł (ulgowy 21). Pomimo ceny, przed kolejką często ustawiają się kolejki.

Zimą, zwłaszcza taką, kiedy leży śnieg, na Jaworzynie Krynickiej rządzą narciarze. Co chwilę gondolka wypuszcza na szczycie sześć osób. Większość z nich mknie w dół ponad dwuipółkilometrową trasą. Cała jest dośnieżana i oświetlona. To najdłuższy stok w Polsce, na którym można jeździć również po zmroku.

Główna trasa jest dość łatwa, choć oznaczono ją na czerwono, czyli zakwalifikowano jako średniotrudną. Górę dubluje orczyk dla mniej zaawansowanych (trasa niebieska). Ten odcinek ma 650 m. Nie jest to wiele, ale bywa, że jest to najlepiej utrzymany kawałek stoku.

Niżej jest całkiem płaski odcinek trasy, trzeba się porządnie rozpędzić, by go przejechać nie pracując kijami. Wreszcie nieco stromiej robi się na samym końcu, nad dolną stacją gondolki. Tu bywa trudno, zwłaszcza gdy przymrozi i zrobi się lód.

Nie przegap

Cennik dla narciarzy na Jaworzynie Krynickiej

Dzienny skipass dobowy kosztuje 105 zł (ulgowy 85 zł). Za każdy kolejny dzień dopłaca się po 80-90 zł w zależności od ilości dni. Skipass 4-godzinny będzie o kilkanaście złotych tańszy. Bilet na cały sezon zimowy na wszystkie wyciągi dla jednej osoby będzie kosztował 1600 zł.

Ośrodek narciarski na Jaworzynie Krynickiej jednym z najciekawszych w Polsce

Główny stok na Jaworzynie ma homologację FIS dla trasy rodzinnej. Podobnie stoki oznaczone numerami II i IIA. Ulokowano je na południowym zboczu, są szerokie, łagodne, wypoczynkowe. Pracują tu dwa orczyki, razem o długości ponad 1800 m. Ten stok połączono z głównym trasą (nr IV) i uruchomiono dodatkowy wyciąg.

Ale czym byłaby wyprawa na Jaworzynę bez próby sił na trasie nr V: czarnej, z homologacją FIS na slalom. Stok ma tysiąc metrów długości i średnie nachylenie 32 proc. Tu można trochę powalczyć. Gdy jest dobrze przygotowany, wprawni narciarze znajdą na nim sporo radości. Cóż, niestety często bywa zamknięty.

Ośrodek narciarski na Jaworzynie Krynickiej jest, moim zdaniem, jednym z ciekawszych w Polsce. Ma i zróżnicowane trasy i rozbudowane zaplecze gastronomiczne (polecam oscypek zapiekany z boczkiem plus żurawiny w barze na lewo od wyjścia z górnej stacji kolejki). Na dole sprawnie działa serwis, wypożyczalnia nart, sklepy. W pobliżu kas jest też bankomat.

A wszystko to z kurortem z prawdziwego zdarzenia w tle. W Krynicy dostępna jest baza noclegowa na każdą kieszeń: od luksusowych sanatoriów i ośrodków SPA (choćby tych u stóp Jaworzyny w Czarnym Potoku) po niedrogie kwatery agroturystyczne na obrzeżach miasta i w pobliskich wsiach. W centrum jest mnóstwo restauracji i tanich barów. Jest gdzie spać, jest co jeść i jest co robić po nartach.

Zobacz także